www.gordek.bowien.pl


hindex ::: maviss ::: sill ::: bowien ::: vid ::: gordek ::: merdit ::: gixis ::: malles ::: rolle ::: RSS

Kto przejmie gabinet po Wiśniewskim

Choć oficjalnie jeszcze nikt nie potrafi powiedzieć, kto obejmie stanowisko po Tadeuszu Wiśniewskim, który trzy tygodnie temu zrezygnował z wiceprezydentury w Rumi na rzecz prezesowania Komunalnemu Związkowi Gmin Dolina Redy i Chylonki, to politycznych kuluarach miasta aż huczy od plotek. Do Piotra Zaradnego, rzecznika koalicyjnych ugrupowań PO i PiS, niektórzy nawet już zwracają się per wiceburmistrzu, choć jego samego to jak twierdzi, lekko irytuje. Mówi, że słyszał, iż kandydatem na to stanowisko jest raczej Florian Mosa z PiS. Inni po cichu szepczą, że podobno, to Witold Reclaf ma dostać fotel po Wiśniewskim. Albo jak nie po Wiśniewskim to po Romanowskiej? Bo jak burmistrz oddaje koalicji jeden stołek, to czemu nie miałaby dać dwóch? Ile w tym wszystkim prawdy?
- Ja stanowiska wiceburmistrza obejmować nie zamierzam, ani w zakresie inwestycji, ani oświaty - krótko ucina spekulacje Witold Reclaf (PiS), przewodniczący Rady Miasta Rumi. - Koalicja poza tym jeszcze nie ma gotowego stanowiska w sprawie swojego kandydata. Nie wiemy jeszcze kto nim będzie. Ale nie sądzę, by mógł to być Florian Mosa. Jego doświadczenie w budownictwie jest zbyt cenne w komisji gospodarczej. Dobrze pracuje jako radny i w radzie jest potrzebny. Co do Piotra Zaradnego kwiestia jest jeszcze otwarta, choć osobiście uważam, że byłby on właściwym człowiekiem na tym stanowisku, choć oczywiście wiele zależy od tego jak układała by mu się współpraca z panią burmistrz. Bo to dwie silne osobowości. Dla nas nie osoba, która zajmie to miejsce jest najważniejsza, a to, by program wyborczy był realizowany.
Elżbieta Rogala-Kończak nie potwierdza ani nie zaprzecza, iż to właśnie Piotr Zaradny miałby być jej nowym zastępcą.
- Oficjalnie żaden wniosek z kandydaturą do mnie nie wpłynął - twierdzi, aczkolwiek dodaje, że to właśnie tę osobę najchętniej widziałaby jako następcę Tadeusza Wiśniewskiego. - Jest to człowiek posiadający wykształcenie techniczne, znający się na inwestycjach.
Sam Zaradny jednak wydaje się bronić przed stanowiskiem rękami i nogami.
- Nie marzę o karierze politycznej. Zapytany dziś o to, czy przyjmę stanowisko wiceburmistrza do spraw inwestycji odpowiem, że się nie zgadzam - twierdzi. Jednak zgodnie z maksymą nigdy, nie mów nigdy dopuszcza możliwość, iż zmieni zdanie: - Jako Rada Miasta uchwaliliśmy bardzo proinwestycyjny budżet i ktoś musi go realizować. Bez tego nie powstaną drogi gminne, nie będzie nowego centrum miasta i nowych planów zagospodarowania przestrzennego. Mamy ogromną szansę, aby te ambitne zamierzenia zrealizować i w tym kontekście kluczową wydaje się osoba nowego wiceburmistrza. Jako radny, ale przede wszystkim jako mieszkaniec Rumi liczę na to, iż uda się na to stanowisko znaleźć kompetentną osobę. Bez tego nasza dotychczasowa praca w Radzie Miasta może pójść w przysłowiowy gwizdek.”
Cóż, nie pozostaje nam nic innego jak powiedzieć: pożyjemy, zobaczymy



9086 |392 |22824 |14945 |2977 |158 |9485 |19785 |23839 |3072 |